back-arrow Powrót
Prawo cywilne

Nowe wyzwania w sprawach sądowych dotyczących robót budowlanych

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego przywróciła tak zwane „postępowanie gospodarcze” czyli postępowanie, które służy rozpoznawaniu spraw ze stosunków cywilnych między przedsiębiorcami w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej, przy czym zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej przez którąkolwiek ze stron stosunku po jego powstaniu nie wyłącza możności zastosowania przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych. Sprawa jest sprawą gospodarczą, jeżeli łącznie spełnione są trzy przesłanki:

  1. jest to sprawa ze stosunku cywilnego,
  2. między przedsiębiorcami,
  3. w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej.

Generalnie za przedsiębiorcę uważa się osobę fizyczną, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niebędącą osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną i która wykonuje działalność gospodarczą. Przedsiębiorcami są także wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej, lecz nie w zakresie podziału majątku wspólnego po ustaniu spółki. Natomiast działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły.

Nowością jest wprowadzenie do katalogu spraw gospodarczych również spraw z umów o roboty budowlane oraz związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych. Co ważne, w tym wypadku stroną postępowania gospodarczego są nie tylko przedsiębiorcy. Umowy o roboty budowlane i ich pochodne są bardzo powszechne w obrocie prawnym i mogą dotyczyć bezpośrednio osób fizycznych zlecających roboty budowlane.

Zgodnie z treścią art. 647 kodeksu cywilnego przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazaniu terenu budowy i dostarczenia projektu oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Niektóre roboty w procesie budowlanym mogą przybierać formę umowy o dzieło. Do rozróżnienia umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane niezbędna jest ocena, czy realizowana inwestycja ma charakter obiektu budowlanego w rozumieniu art. 647 KC. Stąd w nowelizacji pojawiło się również rozszerzenie o sprawy z umów tylko związanych z procesem budowlanym i umów służących wykonaniu robót budowlanych. Umowy te dotyczą nie tylko budowy jako takiej, lecz łączą się z całym procesem budowlanym, w tym na przykład z usługami lub umowami o dzieło polegającymi na przeprowadzeniu odpowiednich badań czy też pomiarów lub działań towarzyszących, takich jak przeprowadzenie na zlecenie postępowań administracyjno-budowlanych.

Przekazanie tych spraw do postępowania gospodarczego wprowadza bardzo poważne obostrzenia wynikające z procedury gospodarczej, która z założenia jest procedurą bardzo sformalizowaną, nakładającą na strony postępowania rygory, których niedochowanie może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami w zakresie wyniku rozstrzygnięcia sądowego.

Podstawowy rygor dotyczy obowiązku zgłoszenia wszystkich twierdzeń i dowodów w pierwszych pismach procesowych. W przypadku powoda jest to pozew, a w przypadku pozwanego odpowiedź na pozew. Przepisy stanowią, że sąd poucza strony o tym obowiązku wyznaczającym im odpowiedni termin do zgłoszenia wszystkich twierdzeń i dowodów. Twierdzenia i dowody powołane z naruszeniem tych zasad podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, że ich powołanie nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wyniknęła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym ich powołanie stało się możliwe lub wyniknęła potrzeba ich powołania. Istotne jest, że zmienione przepisy nakładają na sąd obowiązek pominięcia spóźnionych twierdzeń i dowodów. W praktyce może się więc okazać, że nawet „twardy” dowód, mimo, że będzie się znajdował w aktach, nie będzie brany pod uwagę, gdy strona spóźni się z jego przedstawieniem sądowi. Dowody powołane przez strony, a nawet przeprowadzone przez sąd z naruszeniem tej zasady nie mogą zatem stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Sąd I instancji pomija je w ramach dokonywanych ustaleń, natomiast sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie może ich brać także do oceny zarzutów apelacji.

Dodatkowa trudność związana jest z tak zwanymi ograniczeniami dowodowymi. W postępowaniu gospodarczym wprowadzono zasadę, że czynność strony, w szczególności oświadczenie woli lub wiedzy, z którą prawo łączy nabycie, utratę lub zmianę uprawnienia strony w zakresie danego stosunku prawnego, może być wykazana tylko dokumentem, chyba że strona wykaże, że nie może przedstawić dokumentu z przyczyn od niej niezależnych. Ponadto dowód z zeznań świadków sąd może dopuścić jedynie wtedy, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W praktyce oznacza to, że wiodące w procesie gospodarczym będą dowody z dokumentów, przy czym jako dokument należy rozumieć nośnik informacji pozwalający zapoznać się z jego treścią. Nie musi być to zatem kartka papieru opatrzona pieczątkami, lecz każdy nośnik, który zawiera nadająca się do odczytania treść. Natomiast nie będzie już można w zasadzie wykazywać, że treść umowy pisemnej między stronami, treść zlecenia wysłanego mailem lub smsem, była inna niż na piśmie, o czym mieliby zeznawać świadkowie. Jeżeli stronyzawrą umowę na piśmie, a w przypadku umów o roboty budowlane jest to konieczne, i zastrzegą w niej określone procedury związane ze zlecaniem konkretnych robót czy też z odbiorami tych robót, to co do zasady sąd odmówi przesłuchania świadków, którzy mieliby dowodzić, że w trakcie odbioru były zastrzeżenia, jeżeli takich zastrzeżeń nie umieściliśmy w protokole odbioru.

Tak poważne obostrzenia powodują, że osoby przystępujące do robót budowlanych lub powiązanych z nimi, już na tym pierwszym etapie muszą pamiętać, że na wypadek sporu sądowego muszą dysponować odpowiednimi dokumentami, które pozwolą im skutecznie dowodzić swoich racji. Nadto muszą się liczyć z tym, że skomplikowana procedura gospodarcza tylko i wyłącznie z uwagi na niedostateczną znajomość prawa, może spowodować, że przegrają, mimo, że będą mieć rację.

Oczywiście profesjonalni pełnomocnicy procesowi, adwokaci czy radcy prawni, zdecydowanie łatwiej radzą sobie z tego typu obostrzeniami. W kodeksie postępowania cywilnego znajdują się rozwiązania, które pozwalają złagodzić rygory procesowe. Przepisy dopuszczają możliwość odejścia od procedury gospodarczej w określonych sytuacjach. Można również doprowadzić do sytuacji, w której pominięty dowód przedstawiony przez stronę sąd sam dopuści z urzędu kierując się zasadą prawdy materialnej. Ponadto zawodowi pełnomocnicy oswojeni są z rygorami dowodowymi i krótkimi terminami na podjęcie odpowiednich działań przed sądem. Oddając sprawę w ręce uznanego adwokata czy radcy prawnego mamy gwarancję, że zwróci nam uwagę na istniejące zagrożenia, zmobilizuje nas do poszukiwania dowodów i z zaangażowaniem będzie reprezentował nasze interesy przed sądem.

Najlepsi autorzy

Aurelia Koksztys-Łuć
Aurelia Koksztys-Łuć
Kancelaria Adwokacka Aurelia Koksztys-Łuć Zajmuję się sprawami z zakresu prawa rodzinnego oraz prawa cy
Mariola Więckowska
Mariola Więckowska
Wykonuję zawód radcy prawnego od 1990 roku. Specjalizuję się w doradztwie prawnym dla realizacji strategii
Olaf Hamberger
Olaf Hamberger
Specjalizuję się w prawie gospodarczym i spółek handlowych, oraz dochodzeniu roszczeń. W ramach wykonywan

Przeczytaj inne artykuły autora

Prawo cywilne

Jak zapisać w testamencie konkretną rzecz?

W naszej praktyce zawodowej często spotykamy się z sytuacją, w której spadkobiercy zaskoczeni s

Prawo cywilne

Dziedziczenie ustawowe – podstawowe informacje

Tematyka dziedziczenia po zmarłych wciąż budzi szereg wątpliwości ze względu na brak znajomoś

Prawo rodzinne

Wydziedziczenie czyli pozbawienie prawa do zachowku

Często w sprawach spadkowych spotykamy się ze stwierdzeniem naszych klientów, że zostali „wyd