back-arrow Powrót
Prawo rodzinne Prawo spadkowe

Wydziedziczenie czyli pozbawienie prawa do zachowku

Często w sprawach spadkowych spotykamy się ze stwierdzeniem naszych klientów, że zostali „wydziedziczeni” bo ich zmarły członek rodziny (spadkodawca) nie uwzględnił ich w swoim testamencie. Błędnie zakładają, że skoro nie dziedziczą, to są „wydziedziczeni”. Tymczasem przepisów o wydziedziczeniu nie szukamy w rozdziałach dotyczących testamentów, lecz trochę dalej – w przepisach o zachowku. Zachowek to część tego, co należy się ze spadku (tzw. udziału spadkowego), jaka przypadłby temu, kto dziedziczyłaby spadek, gdyby nie było testamentu. Inaczej mówiąc zachowek należy się osobie, która powinna dziedziczyć a nie dziedziczy, bo wolą spadkodawcy było, by zamiast niej dziedziczył ktoś zupełnie inny. Ustawodawca zabezpiecza w ten sposób prawa potencjalnych spadkobierców ustawowych, czyli generalnie prawa najbliższej rodziny, przed nie zawsze sprawiedliwym, ujmując poczucie sprawiedliwości obiektywnie, postępowaniem spadkodawcy. Przykładowo. Nie najmłodszy już wdowiec nieoczekiwanie żeni się z rzekomo rozkochaną w nim panią, której dwie pierwsze cyfry numeru pesel tworzą datę bardzo odległą od daty urodzenia „pana młodego”. Oczywiście na początku wszyscy się cieszą jego szczęściem. Do czasu, gdy po jego odejściu okazuje się, że dorobek kilku pokoleń został zapisany w testamencie pogrążonej w żałobie wdowie – rówieśnicy spadkobierców. Wszyscy znosili wesołe życie staruszka licząc, że odziedziczą jakąś część jego majątku, bo przecież są najbliższą mu rodziną. A tu nic! Właśnie wtedy pomocna staje się instytucja zachowku, dzięki której mogą dostać chociaż połowę z tego, co by im się należało. Wówczas może się okazać, że na przeszkodzie stoi „wydziedziczenie”. Zgodnie z art. 1008 kodeksu cywilnego spadkodawca może w testamencie pozbawić zachowku dla zstępnych (dzieci, wnuki, prawnuki), małżonka i rodziców, jeżeli osoby te: albo wbrew jego woli postępują uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, albo dopuściły się względem niego lub jego bliskich przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci, lub też, jeżeli osoby te uporczywie nie dopełniają względem niego obowiązków rodzinnych. Taki zapis w testamencie oznacza właśnie „wydziedziczenie”. Skutecznie wydziedziczyć nie jest jednak łatwo. Spadkodawca nie dość, że musi zrobić to w testamencie, to jeszcze powinien wskazać konkretną przyczynę wydziedziczenia. Nie wystarczy przepisać zapisów z kodeksu. Jeśli spadkodawca napisze, że jego syn wbrew jego woli uporczywie postępował w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, będzie to za mało. Jeśli jednak doda, że syn „przez całe dorosłe życie przynosił wstyd jemu i całej rodzinie, bo upijał się winem (i to polskim) oraz łajdaczył się, mimo że miał żonę i dzieci”, to wydziedziczenie może okazać się skuteczne. Natomiast zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego to temat na prace naukowe. Nie ma jednej definicji. Przykładowo: prawny ojciec dziecka, który zgodził się by matka została zapłodniona nasieniem innego mężczyzny, nagle postanawia wystąpić o zaprzeczenie swojego ojcostwa. Sąd Najwyższy uznał to jako jeden z przykładów naruszenia zasad współżycia społecznego. Bo dobro dziecka jest dobrem najwyższym i skoro osoba nie będąca ojcem biologicznym decyduje się na uznanie swojego ojcostwa, nie można już tego cofnąć. Jak widać wszystko jest ocenne. Kwestia wydziedziczenia staje się prawnie istotna dopiero gdy zainteresowany zwraca się do spadkobiercy testamentowego (czyli osoby której spadkodawca zapisał wszystko w testamencie) o zapłatę zachowku. Wówczas ten może powołać się na zapis, w którym spadkodawca dokonuje wydziedziczenia. Nasz zainteresowany nie jest jednak bezbronny. Może w procesie udowadniać, że przyczyny wypowiedzenia są zbyt ogólne, nie są prawdziwe albo, że już po sporządzeniu testamentu spadkodawca mu wybaczył. Może się również okazać, że nawet jeżeli wydziedziczył tylko jego, a nie wydziedziczył jego dzieci, to na te dzieci przechodzi prawo do zachowku. Paradoksalnie taka sytuacja może być dla spadkobiercy testamentowego sporym problemem, gdyż zachowek, który normalnie wynosi połowę przysługującego z mocy ustawy udziału spadkowego, wzrasta do dwóch trzecich, jeżeli uprawniony jest małoletni. Generalnie rzecz ujmując, z pozoru prosta sprawa, może nagle się skomplikować. Na szczęście, są prawnicy, którzy specjalizują się w rozwiązywaniu takich problemów.

Najlepsi autorzy

Aurelia Koksztys-Łuć
Aurelia Koksztys-Łuć
Kancelaria Adwokacka Aurelia Koksztys-Łuć Zajmuję się sprawami z zakresu prawa rodzinnego oraz prawa cy
Mariola Więckowska
Mariola Więckowska
Wykonuję zawód radcy prawnego od 1990 roku. Specjalizuję się w doradztwie prawnym dla realizacji strategii
Olaf Hamberger
Olaf Hamberger
Specjalizuję się w prawie gospodarczym i spółek handlowych, oraz dochodzeniu roszczeń. W ramach wykonywan

Przeczytaj inne artykuły autora

Prawo cywilne

Nowe wyzwania w sprawach sądowych dotyczących robót budowlanych

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego przywróciła tak zwane „postępowanie gospodarcze”

Prawo cywilne

Jak zapisać w testamencie konkretną rzecz?

W naszej praktyce zawodowej często spotykamy się z sytuacją, w której spadkobiercy zaskoczeni s

Prawo cywilne

Dziedziczenie ustawowe – podstawowe informacje

Tematyka dziedziczenia po zmarłych wciąż budzi szereg wątpliwości ze względu na brak znajomoś